You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.

Book Online

* Please Fill Required Fields *
Find us on Facebook

O mnie

KIM JESTEM

Sebastian Łuczywo to mąż, ojciec trójki dzieci, były doradca biznesowy z kilkunastoletnim stażem w branży telekomunikacyjnej, miłośnik kolei i podróży. Mówiąc krótko – facet w średnim wieku. Ale to tylko część prawdy o mnie, bo kiedy biorę aparat do ręki, to cieszę się jak mały chłopiec, przeżywam emocje jak dwudziestolatek, ale fotografuję już jak mężczyzna dojrzały. A fotografuję „od zawsze” i zawsze (także kiedy spędzam czas z rodziną, znajomymi, gdy jestem sam). Przez większą część życia było to po prostu wynikające z wewnętrznej potrzeby hobby. Dopiero w roku 2011 postanowiłem swoją pasję z czasem przekuć w profesję. Zrozumiałem, że fotografia to moje życie. Pokazuję na zdjęciach naturę ludzi i świata, a żeby robić to dobrze potrzeba nie tylko wiedzy, ale też bagażu doświadczeń, odwagi słuchania własnych emocji, odrobiny talentu i od czasu do czasu fartu. Kiedy tworzę obrazy konceptualne uruchamiam bazującą na tym wszystkim wyobraźnię. Dziś mogę powiedzieć, że dzięki obecności w licznych mediach internetowych i telewizji (TVP i TVN) moje fotografie są znane także daleko poza granicami Polski. Projekty takie jak „Wiejska Seria” oraz „Konfrontacja Spojrzeń” znalazły się m.in. na czołówce bardzo popularnego portalu Bored Panda, dzięki czemu są rozpoznawane nawet w bardzo egzotycznych zakątkach świata. Mam w swoim dorobku wiele wyróżnień w konkursach fotograficznych, wśród których najbardziej cenię sobie dwa przyznane w ramach WPO Sony Award (2012).

Choć spora jest liczba obserwujących moje prace na portalach społecznościowych – na 500px obecnie to ponad 103 tys., fanpage na FB przyciągnął dotąd ponad 30 tys., a konto na Instagramie w bardzo krótkim czasie uzyskało ich ponad 1,5 tys. – statystyki same w sobie mnie nie interesują. Najistotniejsze jest dla mnie, że do tego grona stale dołączają nowe osoby, i że wiele z nich bardzo osobiście reaguje na moje prace. A ci, którzy w fotografii odnajdują pasję, ukojenie bądź sposób na spędzanie wolnego czasu, często zwracają się do mnie, by prosić o wskazówki, podzielić się wrażeniami, wreszcie podziękować za – jak sami mówią – urodę i klimat moich zdjęć, ich przekaz i prawdę. Dla mnie zawsze najważniejsi byli ludzie, a dzięki temu czuję się w jakimś sensie ich przewodnikiem i nauczycielem. Nauczycielem prawdziwej fotografii emocji.